taki ładny... uśmiechnięty... radosny... wolny... daleki... ciepły... silny i... nie mój. człowiek. właśnie to co nieosiągalne kusi mnie całym swym jestestwem. zanim pojadę, muszę sobie odpowiedzieć na pytanie: o co mi tak właściwie chodzi? bo czas najwyższy.
nie no, grzecznie dziś będzie. prowadzę. śmieszniej by było ale mniej zdrowo i... no
...Kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że chcę pracować w przyszłości z dziećmi. :) Byłam z siostrami w Łęcznej na Turnieju Tańca Nowoczesnego. Pojechałam z moimi dzieciakami a biegało za mną całe stadko takich urwipołciów :) Kilkanaście razy do sklepu, na spacer, na trybuny, do szatni. Przytulić się, zaczepić mnie, pogadać o prezentach z
...rano facepalm totalny. mogę, więc śpię do niewiadomo której. Przedpołudnia nie są mocną stroną mojego dnia. w południe trochę poćwiczyłam w Muzyku potem kurs na dom. około 16 pojechałam z dziećmi na tańce - chwila lektury dla mnie- "Iwona- księżniczka Burgunda" Gombrowicza. świetny dramat- tak bardzo ludzki i aktualny... Obnaża z premedytacją
...uuu hu hu :D niedziela rano. Rodzinka emigrowała w Bieszczady. Beze mnie. Ja mam chrzanione zaliczenia w Muzyku do których powinnam się teraz przygotowywać. Jednak siedzę na stancji, przeczytałam bloga Pepcia, wczoraj z nim piłam dziś już doprowadziłam się do jako takiego porządku. Wero żyj. :P Wieczorem przyjedzie Myla więc trzeba pustą flaszkę
...